2 czerwca, Chęciny zatrzymały się w zadumie i skupieniu, by oddać hołd ofiarom pacyfikacji miasta - jednego z najtragiczniejszych wydarzeń w dziejach tej ziemi. Uroczystości zgromadziły przedstawicieli władz samorządowych i powiatowych, mieszkańców, młodzież szkolną, poczty sztandarowe, przypominając, że pamięć o tamtych dniach jest moralnym obowiązkiem każdego kolejnego pokolenia.
2 czerwca 1944 roku. O świcie, gdy miasto dopiero budziło się do życia, niemieccy okupanci otoczyli Chęciny kordonem. W odwecie za działalność miejscowego ruchu oporu i rozbicie swojego oddziału na Czerwonej Górze, wypędzili mieszkańców z domów, zgromadzili ich na rynku i poddali bezwzględnym represjom. Wielu trafiło do więzienia w Kielcach. Nie wszyscy powrócili. Tamten czerwcowy poranek już na zawsze zapisał się w zbiorowej pamięci miasta, jako symbol okrucieństwa okupanta, ale też niezłomności Chęcinian.
Tegoroczne obchody rozpoczęły się w kościele parafialnym pw. św. Bartłomieja w Chęcinach od programu artystycznego przygotowanego przez uczniów Szkoły Podstawowej im. Jana Kochanowskiego w Chęcinach. Młodzi Chęcinianie przybliżyli zebranym dramatyczne okoliczności pacyfikacji, udowadniając, że wydarzenia tamtych lat wciąż żyją w pamięci lokalnej społeczności. Następnie głos zabrał burmistrz Gminy i Miasta Chęciny, Robert Jaworski:
- Osiemdziesiąt dwa lata temu, w ten sam czerwcowy poranek, słońce wschodziło nad miastem, które jeszcze nie wiedziało, co za chwilę nadejdzie. Zwykłe domy, zwykłe rodziny, zwykły dzień, który w przeciągu kilku godzin stał się dniem niewyobrażalnego bólu. To nie były anonimowe ofiary historii, ale nasi sąsiedzi, krewni, przodkowie - z imienia i nazwiska wpisani w dzieje tego miejsca. Stoimy tu dzisiaj, aby oddać im hołd. Chęciny to nie tylko Zamek Królewski, liczne obiekty dziedzictwa kulturowego i malownicza przyroda. Chęciny to przede wszystkim ludzie - ci dawni i ci dzisiejsi, złączeni nicią tego samego losu i tej samej miłości do swojej małej Ojczyzny. Dlatego należy się im pamięć, bo to właśnie pamięć jest formą życia. I to najtrwalszą ze wszystkich – zaznaczył burmistrz.
W dalszej kolejności miała miejsce Msza Święta. W wygłoszonej homilii ksiądz dziekan Jan Kukowski w poruszający sposób odniósł się do znaczenia tej rocznicy - zarówno dla wspólnoty wierzących, jak i dla całego lokalnego społeczeństwa. Jego słowa skłoniły zebranych do refleksji nad wartością pamięci, odpowiedzialności wobec przeszłości i dziedzictwa, które każde pokolenie przyjmuje i przekazuje dalej.
Po nabożeństwie uczestnicy uroczystości przeszli na Plac 2 Czerwca, gdzie przy pomniku upamiętniającym ofiary pacyfikacji złożyli wiązanki kwiatów i zapalili znicze. Następnie delegacje udały się pod pomnik przy Skwerze Ojca Czesława Domańskiego.
W obchodach burmistrzowi towarzyszyli m.in. przedstawiciele władz Powiatu Kieleckiego – wicestarosta Tomasz Dulny oraz członek zarządu powiatu w Kielcach - Mariusz Ściana, radni Rady Powiatu w Kielcach – Paweł Brola, a zarazem sekretarz Gminy i Miasta Chęciny oraz Kamil Prędota, radny Rady Miejskiej w Chęcinach Krzysztof Kasiński, przewodniczący Rady Osiedla Północ Marek Gołuch, dyrektorzy jednostek organizacyjnych i placówek oświatowych z terenu Gminy i Miasta Chęciny, druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej, przedstawiciele Chęcińskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku i Klubu Seniora oraz mieszkańcy.
82. rocznica pacyfikacji Chęcin była kolejnym, pięknym dowodem na to, że lokalna społeczność wciąż pamięta i że pamięć przekazywana z pokolenia na pokolenie pozostaje najtrwalszym i najpiękniejszym hołdem, jaki możemy złożyć Tym, którzy odeszli.